|
Błażusiak, choć dopiero dobija się do bram światowej czołówki, pojechał dobrze. Zajął wprawdzie 7. miejsce, ale z niewielką stratą do najlepszych sześciu zawodników na świecie. Z Hiszpanem Markiem Freixą (5. na świecie) przegrał tylo punktem (Polak miał 21 pkt karnych, Freixa - 20 pkt), a z 6. zawodnikiem na świecie Hiszpanem Jeronim Fajardo tylko 4 pkt.
Trzech najlepszych zawodników awansowało do finału. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, w której zwyciężył Hiszpan Albert Cabestany pokonując o zaledwie 0,2 sekundy Hiszpana Adama Ragę, który wygrał wszystkie tegoroczne eliminacje (zawodnicy przejechali dodatkowy odcinek bez punktu karnego, stąd decydował czas przejazdu). Trzecie miejsce zajął Brytyjczyk Doug Lampkin.
W MŚ prowadzi Raga (78 pkt), Błażusiak jest 8. (8 pkt).
Zawody obserwowało 5 tys. osób. 3 marca Błażusiak wystartuje w zawodach pokazowych w hali we włoskim Bergamo, a 18 marca weźmie udział w podobnych zawodach we Francji. |