Tadeusz TADDY Błażusiak - Oficjalna Strona  


24.01.2009

Drugie miejsce Błażusiaka

 Tadeusz Błażusiak, motocyklowy wicemistrz świata w halowym enduro, wziął
udział w 2. rundzie halowego Pucharu Świata w enduro. Zawody zostały
rozegrane w Genui. Tadeusz zajął 2.miejsce.

Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryczny ekipy KTM, od początku należał do
ścisłej czołówki. Na starcie stanęli najlepsi zawodnicy enduro i motocrossu,
włącznie z mistrzem świata Hiszpanem Ivanem Cervantesem, który był liderem
PŚ. Polak zajmował przed tą rundą 2. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Taddy zaczął jak zwykle od mocnego uderzenia: w kwalifikacjach
wykręcił najlepszy czas i awansował do ścisłego finału. Składał się on z
trzech wyścigów rozegranych na trudnej i szybkiej pętli (5 okrążeń) usianej
przeszkodami. Zawodnik, który miał najlepszy wynik w trzech wyścigach -
wygrywał.

Pierwsza runda była jednak pechowa dla Polaka. Przegrał nie z rywalami, ale
z nie do końca przemyślaną przez organizatorów przeszkodą. Okazało się, że
na sztucznie usypanej górze pokrytej kamieniami zawodnicy blokowali się
nawzajem, zwłaszcza w czasie dublowania słabszych jeźdźców. Najwięcej
szczęścia miał na 2. okrążeniu Cervantes, któremu organizatorzy szybko
wyciągnęli motocykl i pomogli przejechać przez górkę. Błażusiakowi nikt nie
pomógł, gdyż organizatorzy wyciągali akurat inne motocykle. Polak musiał sam
przepchać motocykl (nie mógł wyjechać, gdyż zbocze było zablokowane przez
słabszych zawodników) i stracił czas, spadając z 2. na 4. pozycję. Podczas
kolejnych okrążeń na zboczu górki panował chaos i Taddy nie zdołał odrobić
strat, na mecie zajął 4. miejsce.

Drugi wyścig był jeszcze bardziej pechowy. Organizatorzy okiełznali chaos na
"pechowej"przeszkodzie. Błażusiak objął prowadzenie. Na 1. okrążeniu spadł
jednak na koniec stawki - podczas przejazdu przez ogromne bele odpięła się
klamra spinająca drzewa i uderzyła w łańcuch motocykla Polaka. Łańcuch spadł
i Taddy musiał się zatrzymać, by samemu naprawić motocykl. Gdy tego dokonał,
rozpoczął szaleńczą pogoń za resztą zawodników. Polak jechał szaleńczo szybko,
agresywnie (na zakrętach kierownicą dotykając ziemi) i na granicy ryzyka
- na mecie, ku uciesze tłumu publiczności, zajął niewiarygodne 3. miejsce.

Trzeci wyścig rozpoczął się od ułatwienia trasy - z felernej góry zepchnięto
część kamieni, przez co skończył się problem z blokowaniem trasy przez
wolniejszych zawodników.Taddy pojechał jak błyskawica - zajął 1. miejsce
 z przewagą 30 s nad drugim zawodnikiem!

Wyniki rundy:
1. Ivan Cervantes (Hiszpania ) - KTM 38 pkt
2. Tadeusz Błażusiak - KTM 33 pkt
3. Fabio Mossini (Włochy) - Honda 28 pkt

Wyniki Pucharu Świata:
1. Cervantes
2. Błażusiak
3. Mika Ahola (Finlandia)

Ostatnia runda PŚ odbędzie się za 2 tygodnie w Madrycie.

- Cóż mogę powiedzieć, szczęście mi nie dopisało - powiedział Tadeusz
Błażusiak. - Nie lubię narzekać, ale niestety pomysł organizatora z górą usianą
kamieniami się nie sprawdził. Drugiego wyścigu niemal nie pamiętam - jechałem tak
szybko..., trzeci finał to wreszcie prawdziwe ściganie się.
Nie będzie łatwo zdobyć Puchar Świata. Cervantes to świetny zawodnik,
do tego ostatnia runda odbędzie się w Hiszpanii, czyli rywal będzie miał potężne
wsparcie kibiców.Enduro to jednak sport nieobliczalny, a mistrzostwa się jeszcze
nie skończyły, dlatego zamierzam walczyć do ostatniej kropli benzyny!

 

 

.

 

 

 

KTM
Odzież Robocza
Red Bull
Airoh com
TCX BOOTS
FOX EUROPE
SCOTT USA
UNDER ARMOUR
 
Podaj fraze:
do góry start | mapa serwisu
2002-2009 Copyright Blazusiak Racing. All Rights Reserved. projekty internetowe sarka.pl