|
Po poważnym wypadku, który miał miejsce 9-go sierpnia w USA – Tadeusz „Taddy” Błażusiak wraca na motocykl.
Wypadek:
9-go sierpnia 2008 roku w USA Tadeusz miał poważny wypadek na torze podczas WORLD OFF ROAD CHAMPIONSHIP SERIES w Straddleline, USA. W wyniku problemu technicznego podczas ogromnego podwójnego skoku motocykl Taddiego zgasł w powietrzu. Był to potężny skok wykonywany na dużej szybkości - Tadeusz próbował opanować sytuację do samego końca lecz mimo wszystko po przeleceniu 25-30 metrów z prędkości ok. 100 km/h uderzył w przeciwstok góry przeznaczonej do lądowania – relacjonuje brat Taddiego - Wojciech . Tadeusz odzyskał przytomność w karetce w drodze do szpitala - jak się później okazało nie była to jego ostatnia „podróż na sygnale” tego dnia. Po zrobieniu rentgena całego ciała i wstępnej ocenie stanu Taddiego, lekarze zdecydowali, że Tadeusz musi być natychmiastowo przewieziony helikopterem do specjalistycznej kliniki gdyż możliwości ich placówki w tym przypadku nie są wystarczające.
Na całe szczęście Tadeusz nie doznał urazu kręgosłupa, nie miał również złamań kończyn dolnych czy górnych – miał ogólnie rzecz biorąc „złamaną twarz” i mocny wstrząs mózgu . W specjalistycznej klinice (Harborview Medical Center, Seattle) Tadeusz został poddany długiej cztero-godzinnej operacji rekonstrukcji kości twarzy. Tadeusz złamał lewy łuk brwiowy, lewą i prawą kość policzkową, nos i górną szczękę – wszystkie kości w co najmniej kilku miejscach. Oprócz złamań Tadeusz rozciął lewy łuk brwiowy i mocno rozgryzł język.
Operacja zakończyła się całkowitym sukcesem. Kości twarzy Taddiego zostały zespolone pięcioma płytkami tytanowymi + dziesięcioma tytanowymi śrubami.
Tadeusz w piorunującym tempie wraca do zdrowia i ….
od 08 września 2008 roku wznowił treningi !!!
„Taddy to kawał cholernie twardego gościa – prawdziwy POLSKI GÓRAL” , komentują z nieskrywanym szacunkiem koledzy po fachu z całego świata.
Wczoraj Tadeusz poinformował, że 27-go września wystartuje w czwartej rundzie Mistrzostw Północnej Ameryki. Tadeusz wie, że szanse na zdobycie tytułu są czysto teoretyczne (Taddy wygrał pierwszą rundę, kolejne dwie opuścił z powodu wypadku) ale traktuje te starty jako rozgrzewkę przed zbliżającą się niebawem Serią Halowych Mistrzostw Świata w Enduro (początek w Listopadzie).
Taddy powiedział: „Wiem, że nie jestem jeszcze w 100 % sprawny po wypadku i wiem również ,że jeszcze chwilę potrwa zanim wrócę do pełnej dyspozycji , ale czuje się świetnie znowu siedząc na motocyklu. Dobrą stroną przymusowej przerwy jest odczucie ,że mimo wypadku i czasu spędzonego w szpitalu, reszta mojego ciała dobrze wypoczęła i jest gotowa do podejmowania kolejnych wyzwań. Już nie mogę się doczekać kolejnych startów, które pomogą mi zostawić cały ból i problemy związane z wypadkiem za sobą i skupić się na Mistrzostwach Północnej Ameryki i Halowych Mistrzostwach Świata.”
„Chciałem bardzo podziękować wszystkim którzy kontaktowali się ze mną życząc mi szybkiego powrotu do zdrowia. Ilość e-maili którą dostałem była nieprawdopodobna. Chciałem również podziękować moim sponsorom ”– powiedział Tadeusz zakładając kask i ruszając na kolejny trening.
|