Błażusiak od wielu lat jest niepokonany na polskich trasach trialowych, nikomu nie udało się z nim wygrać od roku 1999! W sobotę i niedzielę w Bytomiu zawodnik pokazał, kto jest królem polskiego trialu. Choć Błażusiak od zeszłego sezonu przeniósł się do rajdów enduro, na rodzimych trasach zawodnicy trialowi są nadal daleko, daleko za nim. W Bytomiu Błażusiak jechał z bolącą i zabandażowaną ręką, którą kontuzjował podczas niedawnych zawodów Erzbergrodeo w Austrii (wygranych we wspaniałym stylu przez Błażusiaka). Mimo bólu i potwornego skwaru, który w niedzielę przeplatał się z deszczem, mistrz Polski nie stracił koncentracji.
W sobotę i niedzielę Błażusiak miał ten sam wynik - zaledwie po 2 pkt karne! Warto dodać, iż w niedzielę odcinki zostały utrudnione i dodatkowo były śliskie, gdyż przez noc padał deszcz. W sobotę drugi był Przemysław Kaczmarczyk (AMK Nowy Targ) - 30 pkt, a trzeci Vlado Kothay ze Słowacji - 32 pkt. W niedzielę drugi był Kothay - 42 pkt, a trzeci Karol Ceremuga (AP Kraków) - 50 pkt..
|